Zasługi dla spółdzielczości

Szybki kontakt

Spółdzielnia Budownictwa Mieszkaniowego „SANDOMIERZ"

telefon 15-832-20-54
telefon do służb technicznych (kom.)

609-768-168
(czynny w godzinach pracy służb technicznych)

Godziny pracy służb technicznych
pon. - pt. od 6:00 - 22:00

W dni wolne i święta dyżur pod telefonem 
Dotyczy tylko ul. Baczyńskiego 
722 009 957

Godziny pracy administracji
pon. - pt. od 7:00 - 15:00

Kasa Spółdzielni czynna
pon. - pt. od 7:30 - 14:30

zabierz glos

nowy sandomierz

plany inwestycyjne

35-lecie

miedzynarodowy rok

Prawobrzeżny Sandomierz

Szukaj

Patroni ulic

Krzysztof Kamil Baczyński

Krzysztof Kamil Baczyński - Tablica

Krzysztof Kamil Baczyński - Maturzysta Krzysztof Kamil Baczyński herbu Sas (ps. „Jan Bugaj”, „Emil”, „Jan Krzyski”, „Krzysztof”, „Piotr Smugosz”, „Krzysztof Zieliński”, „Krzyś”; ur. 22 stycznia 1921 w Warszawie, zm. 4 sierpnia 1944 tamże) – polski poeta czasu wojny, podchorąży, żołnierz Armii Krajowej, podharcmistrz Szarych Szeregów, jeden z przedstawicieli pokolenia Kolumbów, w czasie okupacji związany z pismem „Płomienie” oraz miesięcznikiem „Droga”. Zginął w czasie powstania warszawskiego jako żołnierz batalionu „Parasol” Armii Krajowej.

Dzieciństwo i edukacja

Był synem Stanisława Baczyńskiego, działacza Polskiej Partii Socjalistycznej, żołnierza Legionów Polskich, oficera wywiadu tzw. dwójki WP, pisarza i krytyka literackiego oraz Stefanii z domu Zieleńczyk, nauczycielki i autorki podręczników szkolnych, katoliczki pochodzącej z zasymilowanej rodziny żydowskiej. Świadomość żydowskiego pochodzenia znalazła później, w czasie Zagłady, odbicie w twórczości poety[2][3].

Krzysztof Kamil Baczyński urodził się i mieszkał początkowo w kamienicy przy ul. Bagatela 10. Był chorowity – w dzieciństwie chorował na astmę, miał słabe serce, był stale zagrożony gruźlicą. Od 1931 uczył się w Państwowym Gimnazjum im. Stefana Batorego, a następnie w tej samej szkole w 1937 rozpoczął naukę w nowo utworzonym dwuletnim liceum ogólnokształcącym, w klasie o profilu humanistycznym[4]. W maju 1939 otrzymał świadectwo dojrzałości.

Już w czasie gimnazjalnym Baczyński odznaczał się wielkim znawstwem także współczesnej mu literatury. Wiadomo, że fascynował się „Ferdydurke” Gombrowicza i napisał własny wariant („Gimnazjum imienia Boobalka I”). Znał też ponadprzeciętnie literaturę francuską, a w późniejszych latach pisał także wiersze po francusku. W jego klasie uczyli się późniejsi żołnierze warszawskich Grup Szturmowych Szarych Szeregów: Tadeusz Zawadzki „Zośka”, Jan Bytnar „Rudy” i Maciej Aleksy Dawidowski „Alek”. Był harcerzem działającej przy szkole 23 Warszawskiej Drużyny Harcerskiej „Pomarańczarnia”. W czasie nauki w gimnazjum należał do Organizacji Młodzieży Socjalistycznej „Spartakus”, półlegalnej organizacji uczniów szkół średnich pod patronatem PPS. Był wówczas wraz ze swoim przyjacielem Konstantym Jeleńskim sympatykiem trockizmu[5]. Używał wtedy pseudonimu „Emil”. Nie lubił chodzić do szkoły, bywał tam rzadko i z tego też powodu miał słabe oceny. Od 1937 członek Komitetu Wykonawczego „Spartakusa”, był także współredaktorem pisma „Strzały” – wydawanego od lutego 1938 organu tej organizacji, na łamach którego zadebiutował jako poeta wierszem „Wypadek przy pracy”.

Konspiracja

Wybuch wojny uniemożliwił mu podjęcie studiów w Akademii Sztuk Pięknych. Marzył o karierze grafika lub ilustratora. W okresie okupacji niemieckiej mieszkał przy ul. Hołówki 3 (pod numerem 52, a od 1942 pod numerem 83)[6]. Po utworzeniu w 1940 getta w Warszawie pozostał z matką po aryjskiej stronie, ryzykując, w razie wykrycia żydowskiego pochodzenia, rozstrzelanie na miejscu. 3 czerwca 1942 wziął ślub z Barbarą Drapczyńską w kościele św. Trójcy na Solcu. Od jesieni 1942 do lata 1943 studiował polonistykę na tajnym Uniwersytecie Warszawskim. Zajmował się pracą dorywczą: szklił okna, malował szyldy, pracował u węglarza na Czerniakowie, przyjmował telefonicznie zlecenia w Zakładach Sanitarnych. Uczył się także w Szkole Sztuk Zdobniczych i Malarstwa.

Od lipca 1943 sekcyjny w II plutonie „Alek” 2. kompanii „Rudy” batalionu „Zośka” AK w stopniu starszego strzelca pod ps. „Krzysztof”, „Zieliński”. Porzucił studia polonistyczne, aby poświęcić się konspiracji i poezji. Twierdził, że jeśli będzie mu to dane, to do nauki powróci. W mieszkaniu miał skrytkę na broń, w której trzymał Thompsona, dwa Steny, MP 40, granaty, materiały minerskie, a także podręczniki, mapy i prasę konspiracyjną.

Uczestniczył w akcji wykolejenia pociągu niemieckiego (jadącego z frontu wschodniego do Berlina) na odcinku Tłuszcz – Urle (kryptonim „TU”) 27 kwietnia 1944. Akcja ta spowodowała 26-godzinną przerwę w ruchu. Po ukończeniu turnusu Szkoły Podchorążych Rezerwy Piechoty „Agricola” rozkazem jej komendanta, por. „Gustawa” z 25 maja 1944 otrzymał stopień starszego strzelca podchorążego rezerwy piechoty[7]. Jednocześnie był kierownikiem działu poezji miesięcznika społeczno-literackiego „Droga”, wydawanego od grudnia 1943 do kwietnia 1944. Rozkazem dowódcy 2. kompanii batalionu „Zośka” pchor. Andrzeja Romockiego „Morro”, z 1 lipca 1944 zwolniony z funkcji z powodu małej przydatności w warunkach polowych z jednoczesną prośbą o objęcie nieoficjalnego stanowiska szefa prasowego kompanii. Kilka dni później przeszedł do harcerskiego batalionu „Parasol” na stanowisko zastępcy dowódcy III plutonu 3. kompanii. W „Parasolu” przyjął pseudonim „Krzyś”.

Wybuch powstania warszawskiego zaskoczył go w rejonie pl. Teatralnego – został tam wysłany po odbiór butów dla oddziału. Nie mogąc przedostać się na miejsce koncentracji macierzystej jednostki (Wola – Dom Starców przy Karolkowej), przyłączył się do oddziału złożonego z ochotników, którymi dowodził ppor. „Leszek” (Lesław Kossowski, dowódca reduty „Ratusz-Pałac Blanka” na odcinku kpt. „Gozdawy”).

Śmierć

Krzysztof Kamil Baczyński poległ na posterunku w pałacu Blanka 4 sierpnia 1944 w godzinach popołudniowych (ok. 16), śmiertelnie raniony przez strzelca wyborowego ulokowanego prawdopodobnie w gmachu Teatru Wielkiego. Pochowany pierwotnie na tyłach pałacu. Po wojnie ciało przeniesiono na Cmentarz Wojskowy na Powązkach (kwatera A22–5–25)[8].

W powstaniu warszawskim, 1 września 1944, zginęła także żona Baczyńskiego – Barbara Drapczyńska.

Poezja

W okresie okupacji niemieckiej ogłosił 4 tomiki poezji: Zamknięty echem (lato 1940), Dwie miłości (jesień 1940), Wiersze wybrane (maj 1942), Arkusz poetycki Nr 1 (1944) i składkę Śpiew z pożogi (1944) oraz wiele utworów w prasie konspiracyjnej. Jego wiersze pojawiły się także w antologiach poezji wydawanych konspiracyjnie: w Pieśni niepodległej (1942) i Słowie prawdziwym (1942).

Uważa się, że dojrzałość poetycką osiągnął jesienią 1942. Uznany powszechnie za jednego z najwybitniejszych poetów czasów okupacji. Jerzy Andrzejewski, jego przyjaciel, zadedykował mu tom opowiadań „Noc”. Na wieść o wstąpieniu Baczyńskiego do oddziału dywersyjnego Stanisław Pigoń powiedział Kazimierzowi Wyce: Cóż, należymy do narodu, którego losem jest strzelać do wroga brylantami, a Jerzy Zagórski wspomnienie o nim zatytułował Śmierć Słowackiego (1947). Tadeusz Gajcy pisał o nim: Poeta o nucie dostojnej. Krzysztof przyjaźnił się z poetą Jerzym Kamilem Weintraubem; dedykował mu wiersz „Jesienny spacer poetów”. Weintraub, podobnie jak Wyka, należał do osób, z którymi Krzysztof rozmawiał o poezji.

Poezja Baczyńskiego najpełniej wyraża cechy pokolenia Kolumbów. Dla nich konsekwencją wybuchu wojny była konieczność poradzenia sobie z tym wstrząsem i odnalezienie własnej postawy wobec tych wydarzeń. Jego wiersze pomimo silnego związku z czasem wojny, ukazują swój uniwersalny wymiar. Dzieje się tak m.in. dlatego, że nie pisał o swojej epoce wprost, lecz w konwencji apokaliptycznej i onirycznej, a także dlatego, iż poruszał problemy ponadczasowe, takie jak rzeźbienie duszy i psychiki człowieka, refleksja nad młodością i dojrzewaniem (w tym przypadku drastycznie przyśpieszonym przez wojnę), poszukiwanie wartości mogących stanowić fundamenty dorosłego życia. Krzysztof Baczyński w wierszach często stosował liczbę mnogą, przemawiając w swoim i generacji imieniu. Pisał wiersze katastroficzne, ze środka „spełniającej się apokalipsy”, pragnąc zmierzyć się ze swoją epoką i czasem historycznym. Ukazywał wojnę pełną onirycznych i symbolicznych obrazów, widząc ją jako siłę niszczycielską dla dotychczasowych systemów wartości i norm moralnych, a wprowadzającą nowe, okrutne prawa. Był nieufny wobec tradycyjnej poetyki – uważał, że jest niewskazana wobec ogromu zniszczeń i cierpień narodu. Miał świadomość zagłady własnej i jego pokolenia; jednocześnie nie dramatyzował nad tym losem. Pragnął zminimalizować skażenie wojną, jej wpływ na własną psychikę. Chciał zmycia tego piętna poprzez obcowanie z mityczną arkadią jako światem czystym, nieskażonym, pozbawionym krwi, okaleczenia i śmierci. Ton jego poezji jest zróżnicowany: obok wierszy dotyczących przeżyć okupacyjnych, pisał także te oddzielone od tych wydarzeń, pełne nadziei i piękna. Są pełne rozbudowanych metafor, elementów ze świata baśni, mikroprzyrody, otoczone aurą nastrojowości.

Zachowały się wszystkie jego dzieła: ponad 500 wierszy, kilkanaście poematów i około 20 opowiadań. Najbardziej znane wiersze Baczyńskiego to: Elegia o... [chłopcu polskim], Mazowsze, Historia, Spojrzenie, Pragnienia, Ten czas, Pokolenie, Biała magia, Gdy broń dymiącą z dłoni wyjmę..., Polacy. Jego wiersze były śpiewane m.in. przez Ewę Demarczyk (utwór Wiersze wojenne, Deszcze, Na moście w Avignon), Janusza Radka, Michała Bajora, Grzegorza Turnaua, zespół Lao Che (utwór Godzina W) i Ankh. Fragment jego wiersza Historia posłużył za tytuł filmu Jeszcze słychać śpiew i rżenie koni...

Zachowało się również kilkaset rysunków i grafik Baczyńskiego, jak na przykład ilustracje do poszczególnych wierszy poety, projekty okładek własnych tomików, kolekcja rysunków z psem Baczyńskiego, studium kocich łebków czy rysunki o tematyce orientalnej.

Życie i twórczość Baczyńskiego stały się tematem kilku filmów, m.in. Dzień czwarty, w którym poetę zagrał Krzysztof Pieczyński i Baczyński w reżyserii Kordiana Piwowarskiego (z tytułową rolą Mateusza Kościukiewicza).

 

Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Krzysztof_Kamil_Baczy%C5%84ski

Tekst udostępniany na licencji Creative Commons: uznanie autorstwa, na tych samych warunkach, z możliwością obowiązywania dodatkowych ograniczeń. Zobacz szczegółowe informacje o warunkach korzystania.

 

Inż. Wacław Brzozowski żył w latach 1906-1986.

Inż. Wacław BrzozowskiAbsolwent Uczelni Wyższej w Grenoble, którą ukończył w 1929 roku. W czasie II wojny światowej brał czynny udział w Ruchu Oporu jako oficer Wojska Polskiego w randze porucznika/pseudonim Janek/.Bezpośrednio przed objęciem stanowiska dyrektora Huty Szkła okiennego „Sandomierz” w budowie, był 4 lata Naczelnikiem Wydziału Mechaniczno Energetycznego w Zjednoczeniu Przemysłu Szklarskiego w Sosnowcu.

W roku 1960 rozpoczął realizacje budowy Huty Szkła Okiennego „Sandomierz” w Sandomierzu a po jej zakończeniu pełnił funkcję pierwszego dyrektora huty. Pomyślne i terminowe wybudowanie a następnie uruchomienie w 1964 r oku produkcji szkła płaskiego, to w głównej mierze jego dzieło.

Osobistym zaangażowaniem spowodował w ramach tej inwestycji, wybudowanie szeregu obiektów infrastruktury w postaci bloków mieszkalnych, hotelu robotniczego, stołówki, przychodni zdrowia zakładowego domu kultury, oczyszczalni ścieków itp.

Ogromną zasługą dyr. Brzozowskiego było utrzymanie lokalizacji huty w Sandomierzu, co przyczyniło się do intensyfikacji rozwoju miasta.

Całe swoje umiejętności i zaangażowanie poświęcił idei stworzenia w Sandomierzu ośrodka produkcji szkła płaskiego na europejskim a nawet światowym poziomie. W uznaniu jego zasług, uhonorowano Go licznymi odznaczeniami państwowymi i branżowymi, między innymi: Krzyżem Kawalerskim orderu Odrodzenia Polski, Srebrnym Krzyżem Zasługi, Złotą Odznaką Zasłużonego dla Budownictwa i Przemysłu Materiałów Budowlanych.

 

Porucznik Michał Brzeski

Michał BrzeskiUrodził się 14 września 1914 r. w Winnicy na Podolu (rodzice Jan i Wanda z domu Załuska). W 1918 r. z rodziną przeprowadził się do Sandomierza. Po ukończeniu w czerwcu 1924 r. trzeciej klasy Szkoły Ćwiczeń przy Państwowym Seminarium Nauczycielskim Żeńskim w Sandomierzu wstąpił do Korpusu Kadetów nr 2 w Chełmnie, gdzie w 1933 r. zdał maturę. Zgłosił się wojska i 16 lipca 1933 r. rozpoczął naukę w Szkole Podchorążych Artylerii w Toruniu. 15 października 1935 r. został promowany na podporucznika i otrzymał przydział do 22 Pułku Artylerii Lekkiej w Przemyślu. Wkrótce zgłosił się do lotnictwa i między 4 czerwca 1936 r. a 3 sierpnia 1937 r. ukończył w Centrum Wyszkolenia Oficerów Lotnictwa w Dęblinie kurs obserwatorów, po którym przydzielony został na praktykę do 6 Pułku Lotniczego we Lwowie. Od 28 września 1938 r. służył w 65 Eskadrze Liniowej, wyposażonej w bombowo-rozpoznawcze samoloty PZL.23 "Karaś". W marcu 1939 r. został przeniesiony do 69 Eskadry Obserwacyjnej, w której objął stanowisko dowódcy plutonu (samoloty Lublin R-XIII). W sierpniu 1939 r. po rozformowaniu 69 Eskadry trafił do 64 Eskadry Liniowej, latającej na "Karasiach".

W ramach mobilizacji latem 1939 r. 64 Eskadra została przemianowana na bombową i włączona w skład VI Dywizjonu Bombowego Brygady Bombowej. 31 sierpnia przesunięto ją na polowe lotnisko Nosów koło Białej Podlaskiej. 2 września Brzeski uczestniczył w pierwszym bojowym zadaniu swej jednostki, bombardowaniu niemieckich kolumn pancernych posuwających się na Częstochowę (wystartowało 10 "Karasi", jego załogę stanowili plut. pil. Kazimierz Sobczak oraz kpr. strz. Franciszek Okoński). Podczas nalotu na cel na szosie Herby-Częstochowa samolot Brzeskiego został trafiony (uszkodzeniu uległ zbiornik z oliwą), on sam ranny odłamkiem w brzuch. Zaraz potem będącego jeszcze w powietrzu "Karasia" omyłkowo ostrzelały znajdujące się w pobliżu, po drugiej stronie frontu, polskie oddziały. W wyniku ostrzału Brzeski zginął, a jego pilot i strzelec zostali ranni. "Karaś" przymusowo wylądował na polach wsi Kiedrzyn, niedaleko pozycji obronnych 27 Pułku Piechoty, około 3,5 km od Jasnej Góry. Sobczak i Okoński przeżyli i dołączyli do 64 Eskadry 16 września 1939 r.

Porucznik Michał Brzeski, początkowo pochowany w miejscu śmierci, spoczął ostatecznie w pojedynczym grobie przy kościele św. Andrzeja Boboli w Kiedrzynie (od 1975 r. będącego dzielnicą Częstochowy). Na ścianie tegoż kościoła znajduje się też tablica upamiętniająca poległego. Został odznaczony Polowym Znakiem Obserwatora (nr 391).

Źródło: http://www.polishairforce.pl/brzeskim.html